Faktoring - lodówki - Nauczanie zintegrowane - hiszpańska mucha - spa

Awersja do matmy?

Date January 11, 2008

Czujemy awersję do matematyki? Pomyślmy o kolejnym zeznaniu podatkowym i zacznijmy liczyć, w jaki sposób maksymalnie zwiększyć swoje przychody. Albo zastanówmy się, czy matematyka może nam pomóc na przykład w statystycznych spekulacjach dotyczących naszych ulubionych hokeistów. Jesteś młody, bezrobotny i marzysz o założeniu firmy? Sporządź szczegółowy plan biznesowy, w którym policzysz wszystkie koszty i przychody w ciągu pięciu najbliższych lat. Posłuż się statystykami rynkowymi i staraj się przewidzieć konsekwencje kolejnych budżetów rządowych i tak dalej.
Wszystko to, wiaze się ze zmianą nastawienia uczącego się i ma bezposredni wpływ na wyniki jego procesu nauki.

Przyswajanie wiadomości

Date January 11, 2008

Z punktu widzenia praktycznego należy przyjąć,  że aby jakakolwiek informacja dotarła do kory mózgowej i została należycie przyswojona, musi zawierać element szczególnego zainteresowania, a najlepiej, jeśli zawiera również pierwiastek emocjonalny.
W ułatwieniu procesu uczenia się niezwykle ważne jest, by każda informacja była interesująca i miała konotację emocjonalną.
Konkretnie oznacza to, że ilekroć mamy przestudiować jakiś określony materiał, nauczyć się języka czy nabyć jakieś inne umiejętności, powinniśmy najpierw uświadomić sobie wszystkie korzyści, jakie przyniesie nam zdobycie tej wiedzy. Dokonajmy wizualizacji tego, co zyskamy, przyswajając sobie dane umiejętności.
Na przykład, jeśli udoskonalamy znajomość księgowości i nudzimy się przy tym śmiertelnie, starajmy się dokładnie pamiętać o korzyściach, jakie przyniesie znaczne pogłębienie tej wiedzy: Wyższa pensja pozwoli nam pojechać w wymarzoną podróż, kupić nowy samochód, zrealizować marzenie o domku na wsi, a może wiedza ta będzie oznaczała awans, który wyniesie nas na stanowisko pożądane od tak dawna.
Jeśli w czasie studiów niektóre przedmioty obowiązkowe wydają nam się nieznośnie nudne, zastanówmy się, w jaki sposób owe przedmioty czy zdobyte umiejętności mogą się okazać przydatne w życiu codziennym lub w realizacji jakiegoś projektu. Na przykład zupełnie nas nie interesuje historia Quebecu, stanowiąca jednak przedmiot obowiązkowy. Weźmy jeden czy dwa dni wolnego, żeby odwiedzić miasto Quebec i obejrzeć pozostałości ery kolonialnej. Pójdźmy zobaczyć, dokąd przybył Champlain, gdzie założył swoją pierwszą kwaterę, gdzie Herbert uprawiał pierwsze grunty, gdzie osiadł intendent Talon, gdzie bił się Levis i gdzie przejął Quebec z rąk Anglików. Wyobraźmy sobie, co ujrzeli ci pierwsi przybysze, kiedy po opłynięciu wyspy d’Orleans, znaleźli się na wprost przylądka Diamant. Wyobraźmy sobie, jak musiało wyglądać życie pierwszych osadników. Nie było ani elektryczności, ani dróg, ani ziemi uprawnej, ani wodociągów, niczego. Co zrobilibyście na ich miejscu w tak skomplikowanej sytuacji? Pobawmy się w ten sposób, a prze¬konamy się ze zdumieniem, jak bardzo zaczynają nas interesować rzeczy, do których dotychczas odnosiliśmy się jedynie z lekceważe¬niem lub traktowaliśmy je powierzchownie.

Mózg trójdzielny

Date January 11, 2008

Z punktu widzenia anatomicznego i funkcjonalnego mózg można podzielić na trzy główne części: pień mózgowy, układ limbiczny i kora mózgowa.
Pień mózgowy zawiera liczne komórki i struktury nerwowe, koordynujące funkcje, zwane neurowegetatywnymi, a więc takimi, które zapewniają przetrwanie organizmu: dotyczy to temperatury ciała, rytmu serca i oddechu, ruchów układu trawiennego itd.
Układ limbiczny to mózg emocji. Hipokamp, szczególna część tego układu, jest również zaangażowany w proces zdobywania nowych umiejętności. Na przykład osoba, której usunięto operacyjnie obydwa hipokampy, nie będzie zdolna do uczenia się nowych rzeczy. Dla złagodzenia ciężkich przypadków epilepsji dokonuje się czasami takiej dwustronnej operacji.
I wreszcie kora mózgowa, owa zewnętrzna warstwa, ułożona w liczne zwoje, pełniąca funkcje nazywane wyższymi. Liczba i głębokość tych zwojów mózgowych z punktu widzenia neurologicznego odróżnia człowieka od zwierzęcia.
System nerwowy jest tak zorganizowany, że każdy bodziec po¬chodzący z peryferii, czyli od zmysłów - dotyku, wzroku, słuchu -musi przejść przez pień mózgowy, szczególnie przez część zwaną tworem siatkowatym i przez układ limbiczny, zanim dojdzie do kory mózgowej, gdzie najprawdopodobniej odbywają się procesy intelek¬tualne.
W pewnym okresie niektórzy badacze uważali, że twór siatkowaty jest siedzibą świadomości. W istocie można tu raczej mówić o budzeniu percepcji zmysłowej.
Twór siatkowaty działa trochę na zasadzie filtru czy bariery, przepuszczającej jedynie istotne informacje, ważne czy warte zainteresowania. Przed przeczytaniem nastęych zdań nie jesteście pewnie świadomi, drodzy Czytelnicy, co się dzieje z waszą prawą stopą ubraną w skarpetkę. Ale teraz, kiedy zainteresowanie zostało obudzone, a przynajmniej kiedy informacja dochodząca z prawej stopy wydaje się w danym momencie znacząca, uświadamiacie ją sobie w pełni. To właśnie twór siatkowaty decyduje, czy jakaś informacja dochodzi czy nie dochodzi do kory mózgowej, a więc czy dociera, czy też nie dociera do naszej świadomości.
Weźmy przykład. Kiedy śpimy, pociąg może przejechać w szybkim tempie kilkaset metrów od naszego domu i nie obudzić nas, podczas gdy lekki szmer klamki poruszanej przez intruza najpewniej postawi nas na nogi.

Rownież, kiedy szukamy jakiegoś nazwiska w spisie telefonów lub określonego słowa w książce, nasze oczy napotykają setki nazwisk i słów, ale zatrzymują się jedynie na tym, którego szukamy. To twór siatkowaty w ten sposób filtruje otrzymywane informacje, zatrzymując się na tej, która z jakichś powodów wydaje się ważna.

Sposoby rozwijania koncentracji

Date January 11, 2008

Istnieje kilka sposobów rozwinięcia koncentracji, ale wszystkie dadzą się zamknąć w jednym słowie: uczestnictwo.
Pierwsza metoda to trening autogenny. Uprawianie treningu autogennego wymaga uczestnictwa, bo w przeciwnym razie umysł oddaje się marzeniom i ćwiczenie sprowadza się do prostego odprężenia, co wprawdzie jest bardzo dobre, ale nie stanowi naszego celu. Uprawianie treningu autogennego pomoże rozwinąć koncentrację.

Druga metoda to przypomnienie wydarzeń dnia. Pitagoras powiedział te oto wspaniałe słowa:
Me pozwól, żeby słodki sen wślizgnął się pod twoje powieki, zanim zbadasz każdą czynność minionego dnia. Jaki popełniłem błąd? Co zrobiłem? Co pominąłem z tego, co zrobić należało? Zacznij od pierwszej czynności i przebiegnij je wszystkie, a jeśli przekonasz się, że popełniłeś błędy, skarć samego siebie; jeśli natomiast działałeś jak należy - raduj się.
Ćwiczenie się w przypominaniu sobie wszystkich działań minionego dnia z najdrobniejszymi szczegółami jest nie tylko korzystne z punktu widzenia introspekcji i poznawania samego siebie, jest także doskonałym sposobem rozwijania koncentracji i pamięci.
Współpracownica Shri Aurobindo polecała przypominanie sobie wszystkich wydarzeń dnia jako codzienne ćwiczenie przygotowujące do medytacji.

Trzeci sposób to gry umysłowe. Jerry Lucas, dzięki swej fenomenalnej pamięci wielokrotny uczestnik programów telewizyjnych, gdzie w ciągu kilku zaledwie minut zapamiętywał nazwiska i twarze kilkuset osób, tak opisuje metody, które pozwoliły mu rozwinąć tego typu zdolności:
Jako dziecko ciągle miałem umysł czymś zajęty. Nie przypominam sobie takiej chwili, żeby mój umysł nie był czymś zaprzątnięty; albo z kimś rozmawiałem, albo zajmowałem się jakąś wyimaginowaną grą własnego pomysłu.
[…] Podczas długich podróży samochodem rodzice ciągle mnie karcili i przykazywali, żebym siedział spokojnie, ponieważ nieustannie wierzgałem nogami i kręciłem się bez przerwy. Pamiętam, że pewnego dnia, po tym jak zwrócono mi uwagę, dostrzegłem przy drodze napis SHELL. Pomyślałem wtedy: „A co by było, gdybym ułożył litery ze słowa SHELL w porządku alfabetycznym?”. Przestawiłem litery w pamięci i otrzymałem „EHLLS”. Od tej pory nieustannie zajmowałem się tą zabawą. W ten sposób w ciągu kilku sekund „Nabuchodonozor” stawał się w jego umyśle „Abcdhnnooooru”, „dom na sprzedaż” „aaddemno-prszż”, a „parkowanie zabronione” - „aaabeeiiknnnoooprrwz”. Oczy¬wiste jest, że tego rodzaju gra wymagała wysokiego stopnia koncen¬tracji. Każdy może wykorzystać tę grę jako inspirację do zabaw treningowych własnego pomysłu.

I po czwarte, joga, uznawana powszechnie zą” szczególny sposób rozwoju koncentracji. Zwłaszcza pozycja drzewa wyjątkowo sprzyja rozwojowi uwagi i koncentracji. Aby utrzymać równowagę, konieczne jest, przynajmniej na początku, zachowanie czujności i świadomy udział w wydarzeniach bieżącej chwili. Należy wykonywać to ćwiczenie na bosaka i zachować pozycję możliwie najdłużej.

I na koniec - medytacja (czy będzie to bierne obserwowanie oddechu, czy nieustanne powtarzanie mantry, na przykład dźwięku OM), która również sprzyja uwadze i koncentracji.

Koncentrowanie uwagi

Date January 11, 2008

Sztuka pamięci to nic innego jak sztuka uwagi.
Stopień przyswojenia informacji i zdolność jej przywołania są wprost proporcjonalne do uwagi, z jaką przyjęliśmy tę informację. Zbyt często nie skupiamy dostatecznie uwagi w momencie, kiedy informacja jest nam podawana. Nie jesteśmy całkowicie obecni, a więc niegotowi, żeby ją przyjąć i przyswoić. Mamy bowiem zwyczaj, płynący pewnie z umysłowego lenistwa, że pozwalamy myślom błądzić między przeszłością a przyszłością, między światem realnym a wymyślonym, możliwym a niepewnym, między wątpliwościami a lękami - słowem, myśli pojawiające się bez przerwy w naszym mózgu nie zostawiają wiele miejsca na informację, która jest nam akurat podawana.
Na przykład w czasie wykładu trwającego 90 minut czas pełnego skoncentrowania uwagi często nie przekracza kilku minut. Nic więc dziwnego, że z całego wykładu zapamiętujemy ledwie kilka okruchów. Przy tak rozproszonej uwadze informacja może się znaleźć w zasobach naszej długoterminowej pamięci, ale w sposób nieuporządkowany, bez żadnych więzi asocjacyjnych, które później pozwalają nam do niej sięgnąć. To tak jakby bezładnie upychać do torby kartki papieru; niby wszystko tam jest, ale trudno coś znaleźć! Jak już mówiliśmy, problem pamięci polega przede wszystkim na trudności przywołania informacji.
Owo rozróżnienie między pamięcią a przywołaniem informacji jest oczywiste dla każdego, kto poddał się terapii przez regresję. Jeśli zostaniemy wprowadzeni w stan hipnozy lub jeśli cofniemy się aż do wczesnego dzieciństwa, to naprawdę wprawi nas w zdumienie liczba wspomnień ukrytych w pamięci. W istocie, każda sekunda naszej egzystencji jest zanotowana w tej pamięci, do której mamy dostęp. Niestety, brak dostatecznej uwagi w danym momencie sprawia, że wiele z tych wspomnień pozostaje bez żadnych więzi, bez zakotwiczenia, bez „etykietki”, toteż trudno przywołać je do świadomości.
Tak jak w kwestii ruchomości oka, o której mówiliśmy na początku książki (że żadna technika przyspieszonego uczenia się nie pomoże, jeśli oczy nie pracują harmonijnie), kłopoty z uwagą i koncentracją uczynią każdą metodę nieskuteczną, choćby była najlepsza. Generalnie naukowcy przyjmują jednoznaczne stanowisko: poza przypadkami otępienia starczego prawdziwe kłopoty z pamięcią są stosunkowo rzadkie.